Wiecie co to są malamuty?
To psy z piekła rodem!
Poczytajcie o nich fascynujące
historie: można popłakać się
ze śmiechu. I ze wzruszenia.

.
StartRecenzjeBohaterowieFragmentyKsiążkaAutorka

Recenzje

Zapraszam do lektury recenzji i opinii o książce, których wiele pojawiło się na portalach internetowych. Wszystkim recenzentom dziękuję za przychylne przyjęcie. Poniżej przedstawiam fragmenty opisów (po całość odsyłam do internetu):

Lubimy czytać:

"(...) Przezabawne historyjki, które tworzą rozdziały książki sprawiały,że nie jeden raz śmiałam się do łez, co najważniejsze były one prawdzie, więc gdy wyobraziłam sobie w rzeczywistości psa tarzającego się w wielkiej stercie odchodów zwierzęcych po prostu nie wytrzymałam i śmiałam się w głos. Wiele razy podziwiałam cierpliwość rodziny do delikatnie mówiąc psot ich pupila, bo wiele razy miałam wrażenie,że ON po prostu sieje zniszczenie gdzie się tylko pojawi. Żeby było ciekawie na początki rodzina zajmowała nie za wielkie mieszkanie, małą córeczką. Mnie zastanawiało jak taaaki wielki psiak będzie zachowywał w nie za wielkiej przestrzeni. Gdy przeczytałam,iż trzeba z nim chodzić na kilku kilometrowe spacery nie miałam więcej pytań (...)"
/Agaaa006/

"Książka o psach jedna z najlepszych jakie czytałam.Sama jestem miłośniczką i posiadaczką tej rasy,więc książkę przeczytałam jednym tchem,były łzy wzruszenia jak i wybuchy śmiechu.Gorąco polecam nie tylko miłośnikom rasy!"
/Pola/

Więcej TUTAJ

MyBooks:

"(...) Książka była dla mnie strzałem w dziesiątkę. Temat był dla mnie idealny, styl pisania autorki mi się spodobał, a mimo tego, że w książce nie ma wartkiej akcji - byłam bardzo wciągnięta w historię tych psów z piekła rodem. Z pewnością do książki będę wracać, a o Raptorze, Ince i Lunie nigdy nie zapomnę - mam nadzieję, że kiedyś, gdy będę miała malamuta - będzie on miał charakter. Myślę, że książka spodobała by się każdemu kto kocha psy, jednak podchodzi do tego z dystansem i nie weźmie do siebie jakiejś przedstawianej przez autorkę sytuacji. Polecam więc książę każdemu miłośnikowi psów północy i nie tylko, choć wiadomo - psy dzielą się na malamuty i całą resztę! Ocena ogólna: Queen De 10/10"

Więcej TUTAJ

Poczytajka:

"Książka jest cudowna, pasjonująca, łapiąca za serce i dostarczająca wielu wzruszeń ! Dawno tak zachłannie nie "pochłonęłam" żadnej lektury! Mam nadzieję, że P.Joanna nie poprzestanie na niej, a będzie ona początkiem cudownej serii ...już czekam z ogromnym utęsknieniem. Chciałam gorąco podziękować za trud wniesiony w jej napisanie, pomimo tylu pochłaniających zajęć i obowiązków."
/Jolanta/

"Czekałam na nią z niecierpliwością.Jak tylko przyszła w przesyłce,rzuciłam wszystko i zasiadłam do czytania.Jest naprawdę fantastyczna!Genialnie napisana,lekko i przyjemnie się ją czyta... A w zasadzie pochłania ponieważ po każdym rozdziale chce się więcej i nie można się oderwać...Obowiązkowa lektura psiarzy ale też ciekawa pozycja dla każdego kto lubi się pośmiać tak samo jak i wzruszyć.Sama mam malamuta i z przyjemnością czytałam o kimś kto,tak jak ja kocha bezgranicznie te wspaniałe zwierzaki.Jest to również pozycja nie tylko dla kogoś,kto posiada za przyjaciela tego wspaniałego futrzaka ale i każdego kto rozważa przyjęcie jakiegoś do swojego domu.Kiedyś usłyszałam takie zdanie-"...psy dzielą się na malamuty i cała resztę..."Gorąco polecam!"
/Marta/

"Książka pojawiła się w momencie, kiedy sama rozważałam przygarnięcie malamuta do swojego mieszkania. I choć niestety mój malamut musi jeszcze na mnie poczekać, bo akurat odnalazła mnie śliczna mała sunia. Postanowiła, że to ja będę jej "Eskimosem". Joanna Sędzikowska napisała wspaniałą książkę. Daje wyobrażenie z czym trzeba się liczyć biorąc na siebie malamucią odpowiedzialność. Bo sama miłość do tej akurat rasy nie wystarczy, żeby sobie z nią poradzić. Ja akurat byłam tego świadoma, ale wiele osób niekoniecznie. Myślę, że powinna być to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą przygarnąć do domu takiego "psa z piekła rodem". Fantastyczna książka! Przegenialna na jesienną słotę. Ciepła, urocza, wzruszająca. Polecam!"
/Roksana/

"Książka rewelacyjna, szybko się czyta, trochę komedii przeplatanych z horrorem i kryminałem. Polecam serdecznie ! zwłaszcza miłośnikom nie tylko psów rasy Alaskan Malamut :D"
/Joanna/

Więcej TUTAJ

EMPIK:

"Pozycja dla wszystkich miłośników psów, z przecudownym humorem napisana. Dawno nie czytałam czegoś równie sympatycznego, gorąco polecam:) Autorce i Jej Psiakom należą się słowa uznania, Hanna."
/Hanna/

"Właśnie skończyłam czytać...i chciałabym więcej, zwłaszcza, że weszłam na stronę polecaną przez autorkę i wiem, że były u nich kolejne psy- o nich też chciałabym się dowiedzieć, pośmiać, powzruszać się...To książka oddająca w pełni wspaniałość życia z psem pod jednym dachem- wtedy faktycznie nudę można pożegnać raz na zawsze...i porządek, ale czyż nie warto? Szczerze polecam wszystkim "psiarzom" i tym, którzy zastanawiąją się nad przygarnięciem psa pod swój dach- albo od razu zrezygnują albo pojadą szukać tego swojego, najlepszego przyjaciela:)"
/anonymous/

"Jak nie przepadam za "psią" literaturą, tak w tej książce się zakochałam!
Styl autorki jest leki i bardzo przyjemny, przepełniony humorem (co w połączeniu ze śmiesznymi historiami tworzy mieszankę wybuchową :) ). Są również momenty kiedy trzeba książkę odłożyć i sięgnąć po chusteczki...
"
/Deedlith/

Więcej TUTAJ

Czytaj więcej:

"(...) Bardzo dobrze się czyta tę książkę. Mogę ja polecać bez wyrzutów sumienia, że polecam, bo lubię autorkę, bo kocham te psy, a nie że książka dobra. :D Jest dobra! Mam nadzieję, że będzie wydana kolejna część, bo wiem, że w tym domu mieszkały kolejne psy.(...)"
/Cynthia/

Więcej TUTAJ

Książka zamiast kwiatka:

"Czytajcie, czytajcie i jeszcze raz czytajcie tą cudowną i mądrą książkę. To nie jest fikcja literacka, tylko prawdziwe przeżycia i doświadczenia autorki z psami razy malamut. Pierwszy, Raptor został kupiony przez panią Joannę. Jego psoty i pomysły, wywołują salwy śmiechu. Szczególnie polecam rozdział "Trup pod balkonem", ostrzegam jednak przed czytaniem w miejscach publicznych, ze względu na niekontrolowane wybuchy śmiechu.Ta książka poza tym, że jest napisana z niesamowitym humorem, jednocześnie pokazuje i te smutne strony życia psów. Autorka tworzy dom tymczasowy dla psów tej rasy. Trafiają tam dwie biedy, najpierw Inka, potem Luna. To są naprawdę tytułowe psy z piekła rodem. Jednak potem znajdują nowe domy i autorka przeżywa, a my wraz z nią najtrudniejsze chwile pożegnań. Cudowna, mądra lektura, nie tylko dla miłośników psów. Lektura obowiązkowa.(...)"
/Monika/

Więcej TUTAJ

Prowincjonalna nauczycielka:

"Od kiedy przeczytałam fragment tej książki wiem, że muszę ją mieć na własność. Niewiele jest rzeczy, których tak bardzo chcę, jak tej opowieści o psach rasy malamut alaskański i o domu tymczasowym, które takie psy przywraca do społeczności, zdrowia, czasami życia. Chcę - mimo, a może właśnie dlatego, że już przeczytałam.

Nie lubię jeździć po pracy do biblioteki oddalonej od domu o kilkanaście przystanków. Uznałam, że dla tej książki warto. Wyszłam z biblioteki, wsiadłam do autobusu zajmując miejsce przodem do współpasażerów i po przeczytaniu kilkunastu stron popłakałam się ze śmiechu chichocząc aż do utraty tchu. Podobne reakcje zdarzały mi się i podczas dalszej lektury. Są jednak w opowieści Joanny Sędzikowskiej też takie chwile kiedy łzy powodowane były nie śmiechem, a wzruszeniem. (...)"
/prowincjonalna nauczycielka/

Więcej TUTAJ

I na koniec najwspanialsza recenzja ze wszystkich. Prawdziwa historia o tym jak "Psy z piekła rodem" zmieniły życie jadnej rodziny i... uratowały życie jednemu psu. Być może Wam zdażyło się płakać przy mojej książce, za to ja popłakałam się czytając tę HISTORIĘ.

Blog Malamucie-Opowieści, wpis z 22.10.2013 pt "Bzik"